Jubileuszu 20-lecia działalności repatriacyjnej w Gliwicach
Powroty i nowe początki. 20 lat repatriacji w Gliwicach
Veröffentlicht: 06.11.2026 / Abschnitt: MiastoLosy ich przodków przed laty naznaczyły deportacje i przymusowe przesiedlenia. Znaleźli się ponad 4000 km od domu. Trafiali głównie do Kazachstanu i Uzbekistanu. Do Gliwic powróciło niecałe sto. Udało się dzięki programowi repatriacyjnemu, który Gliwice realizują od 20 lat.
Każda repatriacyjna rodzina to osobna historia dziadków i pradziadków, którzy często w dramatycznych okolicznościach musieli opuścić swoje rodzinne strony. To historia polskości przechowywanej przez pokolenia, a także historia powrotu do Polski – czasem po kilkudziesięciu latach, czasem po kilku pokoleniach – która dla wielu była wspomnieniem i marzeniem, zanim stała się rzeczywistym domem.
Gliwice od dwóch dekad zapraszają do osiedlania się osoby polskiego pochodzenia, przede wszystkim z Kazachstanu i Uzbekistanu, pomagają im odnaleźć się w nowej rzeczywistości i tworzą najlepsze warunki do życia.
Obecnie w naszym mieście mieszka 94 repatriantów. W sumie to 28 rodzin, w styczniu 2027 r. przyjadą dwie kolejne. Wówczas w naszym mieście będzie 101 repatriantów. Z okazji jubileuszu 20-lecia działalności repatriacyjnej w Gliwicach, 6 listopada w Kinie Amok odbyło się spotkanie z rodzinami repatrianckimi.
– Spotykamy się, by uczcić 20 lat powrotów, nowych początków i budowania wspólnoty. Od 2006 r. nasze miasto otworzyło swoje drzwi dla 28 rodzin, głównie z Kazachstanu i Uzbekistanu. Ich historie są częścią pamięci o Polakach, których losy przed laty naznaczyły deportacje i przymusowe przesiedlenia. Dla naszego miasta obecność repatriantów ma szczególne znaczenie. Gliwice od zawsze tworzyli ludzie o różnych korzeniach i doświadczeniach. Nowi mieszkańcy wzbogacają tę wspólnotę swoją historią, kulturą, pracą i codzienną obecnością. Dziękuję wszystkim, którzy przez ostatnie dwadzieścia lat tworzyli gliwicką politykę repatriacyjną: radnym, pracownikom Urzędu Miejskiego, Ośrodka Pomocy Społecznej, Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, Powiatowego Urzędu Pracy, placówek oświatowych oraz wszystkim mieszkańcom, którzy swoją życzliwością i codzienną pomocą sprawiali, że przyjazd do Gliwic stawał się początkiem nowego rozdziału życia. Cieszymy się, że jesteście z nami, że jesteście w domu – mówiła podczas uroczystości w Kinie Amok prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Podczas wydarzenia odbyła się prelekcja prof. Stanisława Niciei poświęcona Kresowianom na Śląsku, zaprezentowano też film przedstawiający osobiste historie repatriantów związane z przyjazdem do Polski i życiem w Gliwicach. Za zaangażowanie w powstanie filmu prezydent Gliwic podziękowała podopiecznym Młodzieżowego Domu Kultury i opiekunowi Sebastianowi Michałuszce wręczając róże i upominki. Wieczór zakończyły wspomnienia i koncert „Muzyka bez granic” w wykonaniu Joanny Wojnowskiej, Ireneusza Miczki, Jacka Dzwonowskiego, Mikołaja Miczki i Anny Sułkowskiej.
20 lat pomocy repatriantom
W Gliwicach program repatriacji ma już 20 lat. Rozpoczął się od uchwały podjętej przez Radę Miejską w 2006 r. Rodziny, które adaptują się do polskiego życia w Gliwicach, to rodziny wybrane przez Komisję, w skład której wchodzą przedstawiciele Urzędu Miejskiego, Ośrodka Pomocy Społecznej, Powiatowego Urzędu Pracy i Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Podczas posiedzenia Komisji jej członkowie wspólnie analizują zgłoszenia. Przy podejmowaniu decyzji biorą pod uwagę nie tylko aktualną sytuację i potrzeby rodzin, ale również ich potencjał, motywację do zmiany, posiadane kwalifikacje oraz perspektywy na poprawę sytuacji życiowej, w tym możliwość odnalezienia się na rynku pracy.
– W Gliwicach jesteśmy od stycznia 2026 r. Dostaliśmy zaproszenia z kilku miast, ale wybraliśmy Gliwice, ponieważ to miasto najbardziej nam się spodobało. Tutaj jest wspaniały klimat, dobra infrastruktura, zieleń, piękne parki i ulice. Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci, wszyscy są dla nas bardzo życzliwi i pomocni, za co serdecznie dziękujemy. Mamy wsparcie przy załatwianiu codziennych spraw w szkole czy urzędach, nawet podczas zakupów. Zastaliśmy bardzo dobre warunki - wyremontowane i wyposażone mieszkanie, nawet jedzenie w lodówce. Bardzo lubię Gliwice, tu jest nasz dom, a nasze mieszkanie to moje ulubione miejsce - mówi Katarzyna Gancewicz, która przyjechała z Kazachstanu z mężem Damianem, ośmioletnim synem Konstantym, pięcioletnią córka Alicją i kotką Rumi.
Repatriantką jest również Krystyna Jurczewska-Płońska, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Gliwicach. Do Polski wróciła w 1948 r., najpierw do Zakopanego. Przyjechała z dawnego Związku Radzieckiego, przez Persję i Afrykę. Po zdaniu matury i ukończeniu studiów farmaceutycznych w Krakowie przyjechała za mężem do Gliwic. Mieszka tu 56 lat. – To jest mój prawdziwy dom. Gliwice bardzo serdecznie przyjmują repatriantów, obok Wrocławia to główny cel przesiedleń dla osób ze Wschodu – mówi.
Wracają na polską ziemię
Ustawa o repatriacji umożliwia powrót do kraju osobom polskiego pochodzenia oraz ich potomkom, którzy na skutek deportacji, zesłań i innych prześladowań narodowościowych lub politycznych, związanych z polskim pochodzeniem, nie mogli osiedlić się w Polsce. Możliwość przyjazdu w ramach repatriacji przewidziana jest również dla najbliższych członków rodziny repatrianta, w tym małżonka, który nie musi posiadać polskiego pochodzenia. W procesie powrotu i adaptacji w Polsce repatriantom oraz ich rodzinom pomagają właściwe instytucje i urzędy, m.in. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Śląski Urząd Wojewódzki, urzędy miejskie i gminne, powiatowe urzędy pracy oraz ośrodki pomocy społecznej. Repatriacja w ramach ustawy dotyczy osób, które przed 1 stycznia 2001 r. zamieszkiwały na stałe na terytorium obecnych: Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu, a także azjatyckiej części Federacji Rosyjskiej.
Gliwice są otwarte na przyjęcia repatriantów i podejmują szeroko zakrojone działania, by stworzyć im najlepsze warunki do osiedlenia, pozwalające na szybką adaptację
Miasto pomaga repatriantom m.in. w znalezieniu zatrudnienia, załatwieniu spraw urzędowych, organizacji nauki języka polskiego czy zapewnieniu edukacji szkolno-przedszkolnej.
– Przez 20 lat Gliwice wypracowały określony model działania, który pozwala nam przeprowadzać cały proces w sposób uporządkowany i zapewniać repatriantom wsparcie nie tylko na etapie przyjazdu, ale również w pierwszych miesiącach życia w Polsce. Działania te są uregulowane wewnętrznymi przepisami. Określają one między innymi zasady współpracy pomiędzy partnerami zaangażowanymi w realizację tego zadania, a także zakres odpowiedzialności poszczególnych jednostek. Bardzo ważnym elementem całego procesu jest finansowanie ze środków budżetu państwa. Pozyskiwane dotacje stanowią istotne wsparcie dla gminy i pozwalają nam przygotować mieszkania dla repatriantów, w tym przeprowadzić niezbędne remonty oraz wyposażyć lokale tak, aby rodziny mogły rozpocząć życie w nowych warunkach. Nasze zaangażowanie nie kończy się jednak na przygotowaniu mieszkania i zapewnieniu przyjazdu do Gliwic – mówi Beata Jeżyk z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Gliwicach, odpowiedzialna za kwestie dotyczące repatriacji w naszym mieście, która za swoje zaangażowanie w koordynację zadań związanych z repatriacją otrzymała podziękowania od prezydent Gliwic podczas piątkowej uroczystości.
Repatrianci są odbierani na warszawskim lotnisku, gdzie od pierwszych chwil mogą liczyć na życzliwe przyjęcie i pomoc. Dla każdej rodziny wyznaczony jest opiekun, który przez pierwszy rok wspiera ją w załatwianiu formalności i codziennych spraw – od uzyskania polskich dokumentów, przez zapisanie dzieci do szkół i przedszkoli, po rejestrację w Powiatowym Urzędzie Pracy. W procesie adaptacji rodzinom pomaga również Ośrodek Pomocy Społecznej w Gliwicach. Wszystkie działania mają ułatwić start w nowym miejscu, stopniowe usamodzielnienie i stworzenie warunków do rozpoczęcia życia w Polsce. Model wsparcia przynosi efekty – część repatriantów podejmuje pracę jeszcze przed upływem pierwszego roku pobytu.
Miasto otrzymuje z budżetu państwa środki na organizację pomocy repatriantom, w tym przygotowanie mieszkań komunalnych i ich wyposażenie. Dotychczas pozyskane na ten cel dotacje wyniosły łącznie: 4.669.297,51 zł.
Miasto pozostaje otwarte na potrzeby repatriantów również po zakończeniu pierwszego roku pobytu.
W razie pojawiających się trudności repatrianci mogą liczyć na doraźną pomoc i wsparcie w rozwiązywaniu indywidualnych problemów, podobnie jak każdy inny mieszkaniec Gliwic.
Gliwiccy repatrianci mieszkają w różnych dzielnicach, m.in. w Łabędach, Śródmieściu, na Sikorniku, Trynku, w Sośnicy, Szobiszowicach i na Zatorzu. Na świat przychodzą kolejne pokolenia – mamy już 5 dzieci repatriantów urodzonych w Gliwicach. (mf)