fot. G. Ożga / UM w Gliwicach
Pamięć, która łączy pokolenia. Gliwice oddały hołd rodzinom Wróblewskich i Sochów – Sprawiedliwym wśród Narodów Świata
Opublikowane: 25.03.2026 / Sekcja: Dzieje się24 marca w Gliwicach wybrzmiała pamięć o ludziach, którzy w czasach brutalności i pogardy potrafili zachować człowieczeństwo. W Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką na cmentarzach Lipowym i Centralnym oddano cichy, pełen szacunku hołd Annie i Stefanowi Wróblewskim oraz Magdalenie i Leopoldowi Sochom – bohaterskim Lwowiakom zamieszkałym w Gliwicach po II wojnie światowej.
W uroczystościach uczestniczyły ich rodziny, przedstawiciele gliwickiego samorządu, władz województwa, lokalnych instytucji, Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, Kościoła katolickiego, służb mundurowych i wojska, a także mieszkańcy Gliwic.
Wtorkowe obchody rozpoczęły się na Cmentarzu Lipowym, gdzie odsłonięto tablicę pamiątkową na grobie Anny i Stefana Wróblewskich. Wśród obecnych była ich córka Alicja Gadzielińska z mężem Brunonem oraz wnuczka Beata Skaba. Chwila skupienia, złożone kwiaty i obecność najbliższych nadały temu wydarzeniu szczególny, osobisty wymiar – pamięć przestała być tylko historią, a stała się doświadczeniem żywych ludzi.
Następnie uczestnicy przenieśli się na Cmentarz Centralny, gdzie upamiętniono Magdalenę i Leopolda Sochów. Przy ich grobie pojawiły się wnuczki Magdaleny Sochy – Magdalena Fiołka-Koniczek i Iwona Skóra. Ich obecność była wyraźnym znakiem, że historia odwagi i solidarności trwa w kolejnych pokoleniach.
W uroczystościach, organizowanych przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Miasto Gliwice i Centrum Kultury Victoria, udział wzięła m.in. prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka wraz z zastępcą Łukaszem Gorczyńskim.
– Stajemy dziś przy grobach ludzi, którzy w najtrudniejszym czasie zdali najważniejszy egzamin – z człowieczeństwa. Ich odwaga nie była wielkimi słowami, lecz codzienną decyzją, by pomóc drugiemu człowiekowi, mimo strachu i ryzyka. Dziś naszym zadaniem jest pamiętać – nie tylko o ich czynach, ale o wartościach, które za nimi stoją. Bo to one budują wspólnotę i dają nadzieję, że nawet w najciemniejszych chwilach można pozostać wiernym dobru – podkreślała prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka.
Historia, którą przywołano podczas uroczystości, ma swój początek w okupowanym podczas II wojny światowej Lwowie. Leopold Socha, Stefan Wróblewski, a także Jerzy Kowalow – lwowscy kanalarze – przez ponad rok ukrywali w kanałach grupę Żydów, dostarczając im jedzenie i leki. W tym ryzykownym dziele wspierały ich żony, Magdalena Socha i Anna Wróblewska. Dzięki ich determinacji i poświęceniu przeżyło dziesięć osób: Ignacy, Paulina, Krystyna i Paweł Chigerowie, Jakub Berestycki, Klara Keler, Mundek Margulies, Gienia Weinberg, Chaskiel Orenbach oraz Halina Wind.
Po wojnie rodziny Sochów i Wróblewskich osiedliły się w Gliwicach. Ich bohaterstwo, na podstawie świadectw ocalałych, zostało uhonorowane przez Instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata i uwiecznione na Ścianie Honoru w Ogrodzie Sprawiedliwych w Jerozolimie – w 1978 roku w przypadku Leopolda i Magdaleny Sochów oraz w 1981 r. w przypadku Stefana i Anny Wróblewskich.
Gliwickie obchody rozpoczęły się dzień wcześniej pokazem filmu „W ciemności” Agnieszki Holland i spotkaniem z Robertem Więckiewiczem, odtwórcą roli Leopolda Sochy. Jednak to właśnie 24 marca, przy grobach Sprawiedliwych, pamięć o nich i ocalałych zyskała swój najważniejszy wymiar.
(kik/IPN/KSP)